Szczepan:
Cieszę się, że miałem okazję po ścigać się w trudnych warunkach. Mieliśmy lód, chlapę pośniegową, mokry asfalt i świeży śnieg.
W tym roku w ogóle nie jeździłem w takich warunkach. Pierwsza pętla pokazała dobitnie, że bez treningu i wyczucia samochodu po tak śliskiej nawierzchni nie można od początku jechać na 100%. Druga i trzecia pętla już poszła znacznie lepiej. Nie mniej dwa poważne błędy (cofania!) kosztowały sporo czasu.
Jak się okazało opony też miały dużo do powiedzenia. Zdobyliśmy trzecie miejsce w klasie a przed nami były załogi na typowo śniegowych oponach, my byliśmy na seryjnych zimówkach. Oczywiście serdeczne gratulacje dla zawodników za świetne czasy!
Mieliśmy w Opolu się “pobawić” i tak zrobiliśmy. Przy okazji wpadło pudło i kolejny wazon (organizator nie popisał się brakiem pucharu dla pilota…). Boków i ratowań było co niemiara. Jak powiedział Łukasz po próbie na lotnisku: każdy zakręt bokiem i z ratowaniem.
Była też wycieczka czterema kołami na pełne śniegu pobocze. Wielkie podziękowania kibicom za świetny doping!
To był mój ostatni start w najbliższym czasie.
Ze względów finansowych wycofuję się z rajdów, kjs-ów, pojeżdżawek, gonienia wokół trzepaka i tym podobnych wariacji.
Przypominam że Puma jest na sprzedaż za BEZCEN! (zakładka na górnej belce).

Łukasz Łuniewski:
Pomimo ciekawych zapowiedzi Świąteczny Puchar Forda rozczarował. Odwołane dwie próby oraz brak pucharów dla pilotów znacznie odbił się na ocenie imprezy.
Mimo to z Michałem bawiliśmy się bardzo dobrze, a śniegowo-lodowe warunki wymusił jazdę bokami, z czego kibice i zawodnicy byli bardzo zadowoleni.
Mam nadzieję, że swoją pracę wykonałem bardzo dobrze i mogę cieszyć się z dyplomu za trzecie miejsce.
Zdjęcia: Tomasz Dębski
