W ostatniej chwili zapadła decyzja. Jedziemy w niedzielę na 3 Rajd Ziębicki!
Szczepan:
O tym co stało się na 40 Lwie Kłodzkim chyba wiemy wszyscy (dla przypomnienia: klik). Cały ten rajd nie układał się po mojej myśli, kręciłem kwadratowo i nie czułem samochodu, popełniłem błąd i nie ukończyliśmy.
Trzeba o tym zapomnieć.
Puma została ostatnimi siłami i z resztek budżetu odbudowana (nowa belka, łożysko, felga), podziękowania dla Krystiana (Krysraf) i Krzyśka (Auto Kart). Teraz prowadzi się chyba nawet lepiej aniżeli przed zdarzeniem z Kłodzka.
Zeszłoroczny, 2 Rajd Ziębicki został mi tak pozytywnie w pamięci (ciekawe próby m.in.: wśród kilku tysięcy kibiców na rynku w Ziębicach, duża frekwencja a co za tym duża konkurencja i świetna walka!), że postanowiłem postawić wszystko na jedną kartę, żeby tylko być tam w tym roku. Organizatorzy w pełni zasłużyli na kontynuację w tym roku wysokiej rangi imprezy czyli rundy Pucharu Polski Automobilklubów i Klubów (PPAiK).
Nie poddaje się i walczę do końca!
Głęboko wierzę, że na Ziębicach będzie lepiej odnośnie umiejętności “łącznika” obecnego między fotelem a kierownicą.
Pewne jest to, że nabrałem trochę pokory i dystansu do tego sportu jakim są rajdy, co więcej dużo pracy jeszcze przede mną.
Co niektórzy zapewne wiedzą, że moja ukochana Puma wystawiona jest na sprzedaż. Niestety na dalsze starty nie mam budżetu, mam nadzieję, że na 3 Rajdzie Ziębickim znajdzie się osoba/firma chcąca wspierać Nasze (oczywiście razem z Brawurą) zmagania a sprzedaż samochodu pozostanie w niepamięci.
Kibicujcie i trzymajcie kciuki w niedzielę!
Brawura:
Nigdy nie sądziłam, że tak bardzo będę się cieszyła z tego, że jadę na kolejny KJS
i tego w Ziębicach nie mogę się doczekać! Nie planowaliśmy tego startu, wyszło to bardzo spontanicznie, może to nawet lepiej niż jakieś dłuższe przygotowania. Po dosyć długim odpoczynku od KJS-ów i starcie z Majkosem w Czechach znów zajmę prawy fotel w Pumexie
W tamtym roku szczęście w Ziębicach nam dopisało, mam nadzieję że i tym razem uda Nam się osiągnąć dobry wynik. Atmosfera była naprawdę fajna, próba na rynku profesjonalnie przygotowana, wielki plus dla organizatorów za to. Mam nadzieję, że w niedzielę się nie zawiedziemy.
Jak wiadomo Puma została wystawiona (z bólem serca) na sprzedaż, jednak nie wyobrażam sobie, że mogłoby jej już nie być i że w ogóle mielibyśmy nie jeździć! Włożyliśmy w ten samochód wszystko, zaangażowanie, czas i pieniądze, co niestety w tym sporcie jest podstawą i zaczęło ich na starty brakować. Stąd decyzja o sprzedaniu samochodu.
Tym bardziej cieszę się, że pomimo wszelkich przeciwności możemy wystartować w Ziębicach. Mam nadzieję, że ktoś zobaczy jak wielka jest nasza pasja do ścigania się i pomoże finansowo kontynuować to, co zaczęliśmy w poprzednim roku, czyli walkę o tytuły mistrzowskie!
Liczę na to, że trochę pojeździmy a nie tylko pokręcimy się między pachołkami. Tak więc do zobaczenia w Ziębicach. Trzymajcie kciuki!
